Dla dociekliwych

W mózgu człowieka zachodzą (mając charakter ciągły) procesy elektryczne, które powodują określone reakcje chemiczne. Monitorowanie pracy, stanu w jakim (mózg) w chwili badania się znajduje, jest możliwe z wykorzystaniem elektroencefalografu (EEG).

Opieranie kuracji odchudzającej (wyłącznie) na wysiłku fizycznym, wspomaganym niekiedy produktami farmakologicznymi lub parafarmakologicznymi w większości przypadków jest pracą syzyfową. Odziaływanie medykamentów lub podobnych substratów, także intensywne ćwiczenia fizyczne funkcjonują na poziomie Beta. Dochodzi do utraty części tkanek, jednakże skuteczność takiej „terapii” kończy się z chwilą zaprzestania ćwiczeń fizycznych i przyjmowania środków zmniejszających łaknienie. „Kuracje”, powtarzane co jakiś czas, mogą w podświadomości spowodować uzależnienie od nieefektywnego odchudzania.



Zależnościom tym poświeciłem sporo pracy a jej efekty znalazły się w książkach:

1. „Biostymulacja” wydanej w 1999 roku w czasie pracy w Międzynarodowym Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Psychologii Stosowanej w Sosnowcu

2. „Trening odchudzający” - wydanej w 1997 przez Wydawnictwo „Chabrowski” w Warszawie


Proszę, by nikogo nie zwiodły tytuły: - bio czy trening. Nie mają cokolwiek wspólnego z energią niewiadomego pochodzenia czy wysiłkiem fizycznym. W obydwu przypadkach chodzi o (z gr.) życie i trening (odchudzający) poprzez stymulację psychiki.
Wszelkie działania zmierzające do ustabilizowania (czyt. wykształcenia) odpowiednich nawyków żywieniowych są nie tylko wstępem, preludium, ale podstawą, wręcz warunkiem uporządkowania pożądanych przez organizm sposobów zachodzenia reakcji metabolicznych. Mówiąc bardzo obrazowo-zarządzania odżywianiem.